Godziny planetarne
Godziny planetarne to dawny sposób dzielenia doby, znany od starożytności. Dzień od wschodu do zachodu Słońca i noc od zachodu do wschodu dzieli się na 12 części, więc nie są to godziny zegarowe: latem godziny dzienne są dłuższe od nocnych, a zimą odwrotnie. Każdą z nich rządzi jedna planeta w porządku chaldejskim: Saturn, Jowisz, Mars, Słońce, Wenus, Merkury i Księżyc. Pierwsza godzina dnia należy do władcy danego dnia tygodnia, stąd nazwy dni w wielu językach, jak angielskie Sunday od Słońca czy francuskie mardi od Marsa. Dzięki temu łatwiej dobierzesz chwilę do swoich planów.
niedziela, 1 listopada 2026 · Warszawa
Teraz godzina Jowisz (do 17:19). Za jedną z najpomyślniejszych pór dawni astrologowie uważali godzinę Jowisza, nazywanego wielkim dobroczyńcą. Sprzyja ona sprawom związanym z rozwojem i szerszym horyzontem: nauce na wyższym poziomie, sprawom urzędowym, prośbom o wsparcie, rozmowom z mentorami, planowaniu dalekich podróży i dobroczynności. Tradycja łączy ją także z hojnością, wdzięcznością i rozpoczynaniem przedsięwzięć, które mają z czasem rosnąć.
dzień
dzień
dzień
dzień
dzień
dzień
dzień
dzień
dzień
dzień
dzień
dzień
noc
noc
noc
noc
noc
noc
noc
noc
noc
noc
noc
noc
Czemu sprzyja każda godzina
Słońce: Słońce, władca światła i autorytetu, nadaje swojej godzinie charakter spraw, w których liczy się widoczność i dobre imię. Tradycja wiąże ją z rozmowami z przełożonymi, prośbami kierowanymi do osób wpływowych, wystąpieniami publicznymi i staraniami o uznanie. To także dobry czas na działania wymagające pewności siebie i jasnego celu, na przykład prezentację własnego projektu, oraz na zajęcia, które dodają energii i poczucia sensu.
Księżyc: W tradycji godzina Księżyca należy do spraw codziennych, zmiennych i bliskich sercu. Sprzyja domowym obowiązkom, gotowaniu, opiece nad bliskimi, rozmowom o uczuciach i krótkim podróżom, zwłaszcza nad wodę. Dawni astrologowie łączyli ją też z kontaktami z szerszą publicznością, drobnym handlem i pracą w ogrodzie. Nie uchodzi natomiast za najlepszą porę na sprawy, które mają trwać długo i pozostać niezmienne.
Mars: Odwaga, ruch i szybkie działanie to domena godziny Marsa. Tradycja wiąże ją z treningiem, rywalizacją sportową, pracą z narzędziami, cięciem i naprawami, a także z chwilami, gdy trzeba bronić własnego zdania lub przełamać opór. Sprzyja zadaniom, które wymagają energii i zdecydowania. Na rozmowy pojednawcze, delikatne negocjacje i prośby o przysługę dawne źródła polecały raczej inne pory.
Merkury: Merkury patronuje słowu i wymianie, dlatego jego godzina tradycyjnie sprzyja pisaniu, nauce, czytaniu, liczeniu i wszelkiej korespondencji. To dobra pora na wysyłanie wiadomości, przygotowanie tekstów, krótkie wyjazdy w interesach i drobny handel. Tradycja łączy ją także z pracą umysłową wymagającą zręczności i bystrości, na przykład z rozwiązywaniem zagadek, planowaniem czy nauką języków obcych.
Jowisz: Za jedną z najpomyślniejszych pór dawni astrologowie uważali godzinę Jowisza, nazywanego wielkim dobroczyńcą. Sprzyja ona sprawom związanym z rozwojem i szerszym horyzontem: nauce na wyższym poziomie, sprawom urzędowym, prośbom o wsparcie, rozmowom z mentorami, planowaniu dalekich podróży i dobroczynności. Tradycja łączy ją także z hojnością, wdzięcznością i rozpoczynaniem przedsięwzięć, które mają z czasem rosnąć.
Wenus: Wenus nadaje swojej godzinie łagodny, towarzyski charakter. Tradycja wiąże ją z miłością, przyjaźnią, sztuką i pięknem, a więc ze spotkaniami, randkami, godzeniem się po sporze, zakupem ubrań i ozdób, dbaniem o wygląd oraz twórczością artystyczną. To także dobra pora na wspólne świętowanie i okazywanie czułości. Mniej pasuje do twardych negocjacji i spraw wymagających surowej dyscypliny.
Saturn: Godzina Saturna od dawna uchodzi za porę cierpliwości, wysiłku i spraw rozłożonych na lata. Sprzyja pracy wymagającej dyscypliny i skupienia, porządkowaniu zobowiązań, sprawom związanym z ziemią, budynkami i fundamentami, a także kończeniu tego, co się wyczerpało. Tradycja poleca ją również na naukę wymagającą wytrwałości i chwile cichej refleksji. Na zabawę, randki i świętowanie wybierano zwykle inne godziny.