Dekanaty · 32 z 36
2. dekanat Wodnika
Merkury rządzi środkowym dekanatem Wodnika w obu systemach, a w ujęciu trójkowym przynosi echo Bliźniąt. W tych 10°-20° znaku umysł pokazuje się w najczystszej postaci: szybki, oryginalny i ciekawy wszystkiego, co nowe. Wizjonerska natura Wodnika spotyka się tu z merkuriańską zręcznością w łączeniu faktów i dzieleniu się nimi. Ta część znaku od dawna kojarzy się z wynalazczością, nauką, techniką i talentem do komunikacji, który pozwala trafiać z ideami do wielu ludzi naraz. Osoby z ważnymi punktami w tym dekanacie często wyprzedzają swój czas, myślą nieszablonowo i chętnie podważają utarte schematy. Łatwo nawiązują kontakty, choć głębsze więzi budują ostrożniej. Ich wyzwaniem bywa życie w świecie idei kosztem emocji albo niecierpliwość wobec wolniejszego tempa otoczenia. Pasuje do tego dekanatu obraz błyskawicy, która w ułamku sekundy oświetla cały krajobraz i pokazuje drogi, których wcześniej nie było widać.
Słońce w 2. dekanacie Wodnika
Środek Wodnika to dekanat Merkurego w obu systemach, dlatego Słońce świeci tu przede wszystkim umysłem. Osoby z takim położeniem często budują tożsamość na ideach, wynalazczości i niezależnym myśleniu. Celem bywa nowe rozwiązanie starego problemu, a satysfakcję daje im wymiana myśli z ludźmi, którzy patrzą na świat inaczej.
Księżyc w 2. dekanacie Wodnika
Księżyc w środkowym dekanacie Wodnika, gdzie Merkury rządzi podwójnie, przekłada emocje na myśli i słowa. Osoby z tym układem potrzebują stymulującej rozmowy i przestrzeni na własne zdanie, a przytłacza je nadmiar sentymentalizmu. Najłatwiej odnajdują równowagę, gdy mogą zrozumieć swoje uczucia i opowiedzieć o nich bez presji.
Ascendent w 2. dekanacie Wodnika
Osoby z Ascendentem w 2. dekanacie Wodnika sprawiają wrażenie bystrych, ciekawych i nieco ekscentrycznych. Merkury, władca twarzy i zarazem władca trójkowy, dodaje ruchliwego spojrzenia i talentu do zaskakujących skojarzeń. W nowych miejscach szybko nawiązują rozmowy na nietypowe tematy i chętnie dzielą się pomysłami, które innym jeszcze nie przyszły do głowy.